Nauczycielu – nie bój się tablic interaktywnych!

Zwykła tablica miała tę jedną zaletę, że jej obsługa była absurdalnie wręcz prosta. Gąbka lub ściera, kreda biała lub kolorowa to max co potrzebne było do jej obsługi. Tablica interaktywna już tak prosta nie jest, ale jej podstawowa obsługa – po poznaniu głównych zasad – też jawi się jako idiotycznie wręcz banalna. Wielu nauczycieli – dostajemy takie sygnały – z pewną dozą niechęci podchodzi do tablic interaktywnych. W gruncie rzeczy nie ma się czemu dziwić – tradycyjne kredowe tablice szkolne towarzyszyły wielu pokoleniom, to na nich wychowywali się obecni pedagodzy. Tablica szkolna przechodziła przez wszelkie przeobrażenia systemu edukacji. Tyle, że nowe technologie to codzienność obecnej młodzieży – to dla nich tzw. Środowisko natywne, w którym wyrośli i w którym biegle się poruszają. Chcąc utrzymać lub podwyższyć efektywność nauczania, nauczyciele powinni sięgać po nowe technologie. Tablice interaktywne to nic innego jak komputery z rozbudowanymi funkcjami prezentacji i interakcji. Nie należy się ich bać – adaptacja do ich obsługi zajmuje korzystającym na co dzień z komputerów nauczycielom maksymalnie kilka godzin. A znacznie skuteczniej angażuje uwagę uczniów, niż klasyczne, zielone tablice kredowe.